Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

 Ognisko misyjne PDMD w Szkole Podstawowej nr 12 w Siedlcach

 

 

1.   Grupa działa w parafii (i w szkole) od października 2005r.

2.   Rys historyczny – opis grupy.

W październiku 2005 r. przy Szkole Podstawowej nr 12 w Siedlcach rozpoczęło działalność ognisko misyjne PDMD prowadzone przez katechetkę panią Bogusławę Próchniak. Powstało ono z istniejącego od 2001 r. koła misyjnego nie zrzeszonego w PDMD. Opiekunem duchowym tego koła został o. Artur Piwowarczyk OMI.

Celem spotkań PDMD jest: pogłębianie wiedzy o misjach, propagowanie treści misyjnych w szkole i parafii, kształtowanie trwałej postawy otwartości na potrzeby Kościoła misyjnego. Formacja misyjna w PDMD realizowana jest poprzez modlitwę, naukę i zabawę. Modlitwą dzieci wspierają swoich rówieśników z krajów misyjnych i misjonarzy. Z prasy misyjnej, filmów i z listów od misjonarzy poznają sytuację dzieci żyjących w innych krajach, zwłaszcza tam, gdzie są wojny oraz ubóstwo duchowe i materialne. Poznają także kulturę, obyczaje i ciekawostki związane z tymi krajami.

      

 

Z działalności PDMD w minionym roku szkolnym 2005/2006 należy wymienić:

-        w Tygodniu Misyjnym (26 X 2005r.)- na nabożeństwie różańcowym, które dzieci prowadziły, przedstawiły krótką inscenizację o pracy misjonarzy;

-        w I niedzielę Adwentu (27 XI 2005r.) podczas Mszy św. miało miejsce uroczyste przyjęcie do PDMD i wręczenie legitymacji członkowskich. Dzieci poza obsadą liturgiczną wzięły również udział w przygotowanej inscenizacji o powstaniu i działalności PDMD;

-        w Wielkim Poście 2006 r. prowadziły nabożeństwo drogi krzyżowej dla dzieci;

-        23 i 24 marca 2006 r., w ramach przybliżania dzieciom treści misyjnych, prowadząca ognisko misyjne zaprosiła do Szkoły Podstawowej nr 12 Misjonarkę Komboniankę s. Fatimę, która na lekcjach religii opowiadała dzieciom o pracy misyjnej w Afryce;

-        27 V 2006 r. dzieci z ogniska misyjnego wyjechały na Diecezjalny Kongres Misyjny PDMD do Urszulina k/ Włodawy.

3.   W roku szkolnym 2006/2007 opiekę duchową nad ogniskiem misyjnym przejął o. Piotr Osowski OMI. Grupa spotyka się tak, jak w ubiegłym roku raz w tygodniu, w środy o godz. 15.15 w sali katechetycznej SP 12. Do grupy należą dzieci z kl. I – VI i jedna uczennica gimnazjum.

Do ważniejszych działań, w których dzieci z PDMD były zaangażowane w tym czasie należy zaliczyć:

-        w Niedzielę Misyjną przygotowały liturgię Mszy św., na której miało miejsce uroczyste przyjęcie do PDMD nowych członków i wręczenie różańców misyjnych;

-        w Tygodniu Misyjnym prowadziły nabożeństwo różańcowe dla dzieci;

-        napisały list i życzenia bożonarodzeniowe do misjonarza z Madagaskaru o. Adama Szula OMI;

-        w listopadzie spotkał się z dziećmi duchowy opiekun grupy o. Piotr Osowski OMI;

-        21 i 22 XII dzieci z ogniska misyjnego przedstawiły w szkole przygotowane przez siebie,, Jasełka misyjne”;

-        po Świętach Bożego Narodzenia odbyło się spotkanie opłatkowe grupy;

-        w Wielkim Poście dzieci prowadziły nabożeństwo drogi krzyżowej.

4.   Lista osób zapisanych do grupy.

1. Kopeć Dominika

2. Kopeć Damian

3. Protasiuk Sylwia

4. Nasiłowska Marlena

5. Skurosz Michał

6. Kalicki Jakub

7. Krzyzińska Aleksandra

8. Brodzik Klaudia

9. Pawluk Gabriela

10.Orzełowska Karolina

11.Soczewka Karolina

12.Nasiłowska Milena

13.Gąsowska Paulina

14.Wnuk Weronika

15.Marian Nikoletta

16. Uziębło Krystyna

17.Tarkowska Magdalena

8. W spotkaniach grupy bierze udział ok. 14 osób.

 

 

 

 

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci - SP 12

Powrót

 

  

 

 

BAJKI Z KRAJÓW MISYJNYCH

 

Kapelusze i makaki

 

Z ludowych mądrości Sri Lanki

 

Pewien wędrowny handlarz postanowił zrobić sobie poobiednią drzemkę (na Sri Lance pomiędzy 12.30 a 14.30 panuje największy upał i wtedy wszyscy odpoczywają). Na miejsce południowego wypoczynku wypatrzył sobie ogromne drzewo.

 

– O, tam sobie odpocznę! To drzewo daje wspaniały, orzeźwiający cień! – ucieszył się i przyśpieszył kroku, żeby jak najszybciej znaleźć ochłodę. Kiedy dotarł na miejsce, szybko rozłożył matę, na której zaraz się położył. Przykrył twarz słomkowym kapeluszem i już po chwili smacznie spał. Tuż obok niego leżała sterta podobnych słomkowych kapeluszy, których jeszcze nie udało mu się sprzedać.

 

Mężczyzna nie wiedział, że temu wszystkiemu przyglądały się makaki, które siedziały ukryte w liściach pobliskich drzew. Kiedy już się upewniły, że człowiek się zasnął, zeskoczyły z drzew i cichutko podkradły do śpiącego. Bardzo je zaintrygował  kapelusz na twarzy handlarza. A kiedy ujrzały stertę podobnych kapeluszy, leżącą obok maty, zaczęły je chwytać i na powrót uciekać na drzewa. Siedząc już bezpiecznie na wysokich konarach, pozakładały zdobycz na głowy i z podziwem patrzyły na siebie.

 

Po pewnym czasie mężczyzna się obudził. Był wypoczęty i zadowolony. Gotów był wyruszyć w dalszą drogę. Starannie zwinął matę. A kiedy chciał sięgnąć po kapelusze, serce zamarło mu z przerażenia. Wpadł w rozpacz…

 

–O rety, rety! Gdzie są moje kapelusze? Złodziej ukradł cały mój dobytek! Co ja teraz pocznę? Z czym powrócę do domu? – lamentował. Nagle jego to wzrok spoczął na pobliskich drzewach. Serce zadrżało mu z radości, bo oto wśród bujnej zieleni liści zobaczył radosne makaki w jego słomkowych kapeluszach na głowach.

 

– Co ja widzę! – zawołał zdziwiony. – Czyżbym jeszcze śnił? Małpy w kapeluszach! Ale przecież to są moje kapelusze. To jednak nie złodziej mi je ukradł, tylko małpy. I co ja teraz biedny pocznę? Jak odzyskam swój dobytek? To chyba jednak nie będzie możliwe.

 

Zaczął jednak intensywnie myśleć. Wiedział, że musi działać rozsądnie, bo jeśli spłoszy makaki, bezpowrotnie straci swoje kapelusze. Spokojnie więc siadł pod drzewem i czekał. Nagle go oświeciło! – No tak! Przecież małpy uwielbiają wszystkich naśladować!

 

I tym sposobem spróbuję je  przechytrzyć! – postanowił. Wstał i spokojnie ruszył w stronę drzew, na których siedziały małpy w jego kapeluszach. A kiedy znalazł się w odpowiedniej odległości, zdjął kapelusz z głowy i z całej siły rzucił w stronę makaków. I o dziwo, w tej samej chwili z drzew zaczęły spadać kapelusze, jeden po drugim, niczym najdojrzalsze owoce. Wszystkie lądowały u jego stóp, a on był tak bardzo szczęśliwy, że podstępem odzyskał utracony towar. Tracąc jeden kapelusz, odzyskał pozostałe. A nauka z tego wypływa taka, że nie można „małpować” innych. Na Sri Lance znane jest też jeszcze inne powiedzenie: „Jeśli człowiek nie będzie kierował się rozumem, to może zamienić się w zwierzę.”

Święta

Piątek, XXVIII Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wyświetleń:
3181363

Statystyki